Zima:/

Czwartek, 3 lutego 2011 · Komentarze(0)
Zimno, brzydko i jeszcze Warta bezczelnie znowu wylała, kto to widział:D. I gdzie ja mam teraz jeździć. Jest zima to czas na teren, a tu zalany. Wczoraj zrobiłem kółeczko w koło Malty, ale jak tam wieje. Nad Wartą zawsze teren lesisty to zawsze było się gdzie schować. Byle do wiosny:)

A za tydzień...

Sobota, 19 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Za tydzień życzę sobie 20 stopni ciepła i słonko. Nie tak jak dziś że trzeba było się na długo ubierać, ale również nie 30 upału:P. No i dobrej formy co by noga podawała. Dziś zrobiłem małą czasówkę 8km wynik jak miesiąc temu, ale bardziej wiało. Dobrze że chociaż w kasku czasowym ciepło:D. Zwykły kask zostawiłem schowany w krzakach, jak wróciłem to plecak już był wyjęty z krzaków :) ale kask w środku był. Jednak już tak więcej nie zrobię :|.

Zimno

Niedziela, 13 czerwca 2010 · Komentarze(2)
Dziś było po prostu zimno. Jak wychodziłem to termometr niby pokazywał 18 stopni ale wiatr był jakiś zimny. No i zmarzłem :) Jak miałem ruszać z Kórnika to się zastanawiałem czemu nie wybrałem długich spodni. Na szczęście w połowie drogi powrotnej pokazało się słońce.

Jak pech to pech (Obornickie)

Niedziela, 6 czerwca 2010 · Komentarze(4)
Pęknięta Szytka:| © ROZMIAR

Wczoraj po oględzinach oponek stwierdziłem, że nie ma co dalej ryzykować jazdy na nich (były już poprzecierane do oplotu)i zmieniłem na koła szytkowe. Rano jak że wychodziłem spóźniony to przydepnąłem zdrowo przez miasto i tak udało się przejechać całe w około 15min. Gdy dojechałem na rondo Obornickie patrzę a tu już nikogo nie ma więc skok na trasę i jazda za nimi. Na szczęście było ich widać i po ponownym mocniejszym zakręceniu korbami dojechałem grupę. Po mojej super rozgrzewce tempo wydało się trochę wolne, ale jakoś tam jechaliśmy, no i gdy zjechałem do tyłu żeby się napić nagle poczułem bicie w tylnym kole, a potem nagły strzał rozerwał szytkę:(. Mimo wielkiego huku nikt się jakoś nie połapał ze zostałem. Zabrałem się więc za telefonowanie po znajomych kto by tu mógł mnie zholować, ale w długi weekend okazało się to dużym problemem i tak miałem możliwość czekać do 17.00. Na szczęście Maciej1986 po zakończeniu jazdy zadzwonił i zaofiarował pomoc. Wielkie Dzięki:)

Szaleństwa po śniegu:D

Niedziela, 3 stycznia 2010 · Komentarze(0)
Szaleństwa w terenie na śniegu. Fajna jazda, jest tylko jeden problem nie mam w tym roku opon na takie warunki:D śniegu jest za dużo!!! Tak naprawdę to nie wiem ile przejechałem i jak szybko, a raczej jak wolno :) ale zabawa była.