Jak pech to pech (Obornickie)
Niedziela, 6 czerwca 2010
· Komentarze(4)

Pęknięta Szytka:|© ROZMIAR
Wczoraj po oględzinach oponek stwierdziłem, że nie ma co dalej ryzykować jazdy na nich (były już poprzecierane do oplotu)i zmieniłem na koła szytkowe. Rano jak że wychodziłem spóźniony to przydepnąłem zdrowo przez miasto i tak udało się przejechać całe w około 15min. Gdy dojechałem na rondo Obornickie patrzę a tu już nikogo nie ma więc skok na trasę i jazda za nimi. Na szczęście było ich widać i po ponownym mocniejszym zakręceniu korbami dojechałem grupę. Po mojej super rozgrzewce tempo wydało się trochę wolne, ale jakoś tam jechaliśmy, no i gdy zjechałem do tyłu żeby się napić nagle poczułem bicie w tylnym kole, a potem nagły strzał rozerwał szytkę:(. Mimo wielkiego huku nikt się jakoś nie połapał ze zostałem. Zabrałem się więc za telefonowanie po znajomych kto by tu mógł mnie zholować, ale w długi weekend okazało się to dużym problemem i tak miałem możliwość czekać do 17.00. Na szczęście Maciej1986 po zakończeniu jazdy zadzwonił i zaofiarował pomoc. Wielkie Dzięki:)



